Anna Mąka i Magdalena Gwizdoń były bliskie wywalczenia miejsca w pierwszej dziesiątce biegu sprinterskiego podczas Pucharu IBU w Dusznikach-Zdroju. - Wiem, co poprawić, żeby zrobić jeszcze lepszy wynik - powiedziała Gwizdoń. Z kolei Mąka chwaliła publiczność, która stawiła się licznie na Duszniki Arena.

ANNA MĄKA (11. miejsce, jedna karna runda):
- Moje nastawienie przed startem nie było optymistyczne, więc tym bardziej cieszę się z tego występu. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej. Polscy kibice powinni jeździć na każde zawody. Ich doping sprawia, że trasa wydaje się łatwiejsza. Startuję na Pucharach IBU i nigdzie nie ma tylu widzów. To co się dzieje w Dusznikach jest niesamowite. Mam nadzieję, że takie zawody będą tu co roku.

MAGDALENA GWIZDOŃ (13. miejsce, trzy karne rundy):
- O błędach na strzelnicy decydowały niuanse. Można powiedzieć, że zabrakło trochę koncentracji. Bieg był bardzo mocny. Widać po wynikach jak wysoko jestem mimo, aż trzech karnych rund. Na trasie czułam się naprawdę dobrze. W niedzielę tez jest sprint. Wiem, co poprawić, żeby zrobić jeszcze lepszy wynik. Gdybym na stójce strzeliła na czysto to na spokojnie mogłabym powalczyć o podium. Na razie szanse mi jeszcze ciągle uciekają, ale czuję, że niedługo się to wszystko złoży na sukces.

NATALIA TOMASZEWSKA (52. miejsce, dwie karne rundy):
- Starsze dziewczyny biegają jeszcze dużo szybciej od nas, więc na trasie było naprawdę ciężko. Dla nas juniorek jest to jednak zbieranie cennego doświadczenia. Uważam, że mój dzisiejszy wynik nie był zły, ale na pewno stać mnie na więcej. Na początku sezonu nie mogłam się przełamać w biegu, ale widzę, że z każdym kolejnym występem jest coraz lepiej.

JOANNA JAKIEŁA (57. miejsce, trzy karne rundy):
- Swoje dzisiejsze strzelanie oceniam dobrze, nie było jakiejś wtopy. Z treningu na trening przekonuję się, że jednak umiem strzelać. Biegło się jednak ciężko. Starsze dziewczyny naprawdę mają moc w nogach. Jest to dla nas zderzenie z całkowicie inną rzeczywistością. Lubię startować w Dusznikach, choć na Mistrzostwach Polski była trochę inna trasa. Podbieg pod „przekaźnik” trochę dał mi w kość.

PATRYCJA STANEK (69. miejsce, cztery karne rundy):
- Do półmetka wyglądało to nieźle, ale później już niestety nie wyszło. Wnioski na gorąco już zostały wyciągnięte. Wiem co zrobiłam źle. Zawiniła zła postawa strzelecka. W porównaniu do poprzednich sezonów udało mi się jednak zrobić ogromny postęp. W ubiegłym roku może biegałam nieźle, ale nie radziłam sobie na strzelnicy. Od lata czuję się jednak zupełnie inną zawodniczką.

KAMILA CICHOŃ (70. miejsce, trzy karne rundy):
- Wiatr trochę kręcił, ale nie jestem akurat pewna czy to było powodem moich kar na leżaku. Pudło na stójce było chyba niewielkie, ale pudło to jednak pudło. Jutro nowe rozdanie, więc mam nadzieję, że będzie lepiej. Ze startu na start czuje się coraz lepiej biegowo. Jeśli ustabilizuję strzelanie to powinno być dobrze. Przynajmniej tak jak w Obertilliach, gdzie udało mi się wywalczyć pierwsze punkty pucharu IBU w karierze. Startowanie wśród seniorek to jest zupełnie inny poziom niż w zawodach seniorskich.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Natalia Tomaszewska

 Polska | kobieta | Joanna Jakieła

 Polska | kobieta | Kamila Cichoń

 Polska | kobieta | Anna Mąka

 Polska | kobieta | Magdalena Gwizdoń