Gwizdoń szesnasta w Ridnaun

Po dniu przerwy wznowiono zawody Pucharu IBU w Ridnaun. Sobota upłynęła pod znakiem sprintów. Najbardziej wartościowym rezultatem w polskiej ekipie może się pochwalić Magdalena Gwizdoń, która zajęła szesnaste miejsce.

Lokata mogła być zdecydowanie lepsza, ale doświadczona Polka nie ustrzegła się błędów na strzelnicy. Spudłowała po razie na każdym ze strzelań i na mecie zameldowała się z czasem gorszym o minutę i dwadzieścia sekund od zwyciężczyni. A była nią dzisiaj Anastazja Morozowa. Rosjanka wyprzedziła o siedem sekund Ingelę Andersson ze Szwecji. Obie spudłowały po razie. Kolejność na mecie oznacza, że biathlonistki zamieniły się miejscami w klasyfikacji generalnej. Teraz z przewagą trzech punktów prowadzi Rosjanka. 

Trzecie miejsce wywalczyła Nadieżda Biełkina, która zepchnęła z podium Elisabeth Hoegberg. Gdzie dwie się biją, tam trzecia korzysta? Było blisko, bo Ukrainkę i Szwedkę mogła pogodzić Wiktoria Sliwko. Rosjanka startująca z jednym z ostatnich numerów nieznacznie przegrała z obiema rywalkami i zajęła piąte miejsce.

Do biegu pościgowego awansowała Anna Mąka, która spudłowała jednak aż czterokrotnie i wystartuje w niedzielę jako 54. ze stratą równo trzech minut. Na 73. pozycji zawody ukończyła Kamila Cichoń. Juniorka z Iwonicza-Zdroju biegała trzy karne rundy.

W rywalizacji mężczyzn doszło do małej sensacji. W swoim debiucie w seniorskiej stawce zwycięstwo odniósł bowiem Johannes Dale, a więc wciąż jeszcze junior, który chwali się w oficjalnych materiałach IBU, że jego hobby to... Tinder. Wrażenie robi skala zwycięstwa. Mimo, że spudłował raz wygrał z bezbłędnym Antonem Babikowem o 22 sekundy! Rosjanin przecież jeszcze niedawno był mocnym punktem rosyjskiej ekipy na Puchar Świata. Co więcej, zdarzało mu się przecież wygrywać z samym Fourcadem. W starciu z Dale okazał się bez szans.

To samo można jednak napisać również o 126 pozostałych biathlonistach, którzy ukończyli sobotni sprint. Z kronikarskiego obowiązku - trzecie miejsce zajął Sivert Bakken z Norwegii. Liderem Pucharu IBU został Babikow, który zmienił nieobecnego w Ridnaun Aristida Begue'a. Francuz startował w Pucharze Świata w Hochfilzen.

Do biegu pościgowego zakwalifikowało się dwóch Polaków, ale wystąpi w nim tylko jeden. Mateusz Janik, który z trzema pudłami zajął 29. miejsce, w niedzielę będzie już w Hochfilzen, gdzie uzupełni skład sztafety. Wygrał on rywalizację o ostatnie miejsce w drużynie z Tomaszem Jakiełą. Zawodnik z Kościeliska spudłował dwa razy i uplasował się na 51. lokacie. Trzeci z naszych biathlonistów, Marcin Szwajnos, z jedn,ą karną rundą na koncie sklasyfikowany został na 78. pozycji.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Magdalena Gwizdoń