Boe z dubletem w Pokljuce, Fourcade zszedł z trasy

Johannes Thingnes Boe - tym razem nie bez problemów - wygrał bieg pościgowy w Pokljuce. Norweg pokonał Quentina Fillon Malliet zaledwie o jedną dziesiątą sekundy. Łukasz Szczurek awansował na 51. miejsce.

Szesnaście sekund – tyle dzieliło na starcie Johannesa Boe od Antonina Guigonnata i Aleksandra Łoginowa. Dystans między Norwegiem a goniącymi go rywalami szybko się powiększał i przed pierwszym strzelaniem lider wyścigu miał już pół minuty zapasu. To pozwoliło utrzymać mu prowadzenie mimo karnej rundy. Francuz z Rosjaninem strzelali bezbłędnie i zmniejszyli straty do odpowiednio siedmiu i dziesięciu sekund.

Druga runda biegowa miała podobny przebieg co pierwsza. Boe uciekał biegnącym w  dalszym ciągu razem Guigonnatowi i Łoginowowi. Liderem grupy pościgowej mającej pół minuty straty do lidera był Simon Desthieux. Nie wyszło to Francuzowi na dobre, bo jako jedyny z czołówki zaliczył karną rundę i spadł na dziewiąte miejsce.

Na półmetku klasyfikacja wyścigu na pierwszych czterech miejscach pozostała więc niewzruszona w stosunku do listy startowej. W wynikach pomieszało się nieco po trzecim strzelaniu. Boe znów był bezbłędny, ale Guigonnat z Łoginowem solidarnie zaliczyli po pudle i spadli za bezbłędnego Simona Edera. Przed ostatnim strzelaniu oprócz Francuza, Rosjanina i Austriaka w walce o podium liczyli się jeszcze Tarjei Boe, Quentin Fillon Malliet oraz Henrik L’Abee-Lund.

Na czwartym strzelaniu lider spudłował dwukrotnie, ale wcześniej wypracowana przewaga i tak pozwoliła mu pozostać w grze o zwycięstwo. Przed ostatnią pętlą biegową ruszał jako drugi tuż za bezbłędnym Aleksandrem Łoginowem. Trzeci z niewielką stratą był Quentin Fillon Malliet. Podium było więc obsadzone, niewiadomą była kolejność w jakim trójka biathlonistów dotrze do mety.

Na podbiegu na 1300m przed metą atak na pierwsze miejsce przypuścił Boe, Rosjanin zachował jednak na tyle dużo sił by móc utrzymać się za plecami Norwega. Podczas próby kontrataku Łoginow zaliczył upadek i spadł na trzecie miejsce. Na finiszu Norwega postraszył jeszcze Fillon Malliet, ale ostatecznie szybszy o jedną dziesiątą sekundy był Boe, który umocnił się tym samym na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Tuż za podium uplasowali się Austriacy: Simon Eder i Julian Eberhard, za ich plecami finiszowali z kolei Norwegowie: Tarjei Boe oraz Henrik L'Abee-Lund. Antonin Guigonnat, który przez większą część wyścigu plasował się w czołowej trójce, po dwóch pudłach na ostatnim strzelaniu, finiszował jako dziesiąty.

Rywalizacji nie ukończył Martin Fourcade. Francuz startował z 24. miejsca po sprincie. Dwa pudła podczas pierwszych dwóch strzelań i nie przybliżyły go do czołowej dwudziestki. Po kolejnych dwóch pudłach na ostatnim strzelaniu zajmował dopiero 29. pozycję. Siedmiokrotny zdobywca kryształowej kuli nie widząc szans na przyzwoity rezultat, zszedł z trasy.

Zawodnikiem, który dystans 12,5km pokonał najszybciej był Benedikt Doll. Niemiec uzyskał czas lepszy od drugiego pod tym względem Boe lepszy o cztery sekundy. Dobra dyspozycja na trasie nie dała wiele, bo na strzelnicy Doll nie trafił do celu aż sześciokrotnie. Mistrz świata z 2017 roku z piątego miejsca spadł na osiemnastą lokatę.

Łukasz Szczurek rozpoczął świetnie. Pierwsze strzelanie zaliczone na czysto i stosunkowo niezły bieg (tylko 15s straty do najszybszego Boe) pozwoliło mu awansować na 45. miejsce. Niestety na drugiej rundzie Polak miał już najgorszy czas biegu, a na dodatek podczas drugiego strzelania zaliczył pudło i spadł na 52. pozycję. Szczurek poprawił się o dwie lokaty po trzecim strzelaniu, ale dwie karne rundy pokonane po ostatniej próbie strzeleckiej sprawiły, że osunął się na 51. lokatę.

WYNIKI
KLASYFIKACJA GENERALNA

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Polska | mężczyzna | Łukasz Szczurek