Anastazja Kuźmina wspomina początki swoich startów w barwach Słowacji. - Przez długi czas nie uważano mnie za swoją - powiedziała. Trzykrotna mistrzyni olimpijska przygotowuje się do kolejnego sezonu i została właśnie ambasadorką MŚJ w Osrblie.

Anastazja Kuźmina pod panieńskim nazwiskiem Szypulina reprezentowała swoją ojczyznę Rosję. Widząc, że mając niewielkie szanse na przebicie się do pierwszej reprezentacji przeniosła się na Słowację. Już pierwszy start na mistrzostwach świata w nowych barwach zaowocował medalem. Później było jeszcze lepiej. Z igrzysk w Vanocuver wróciła ze złotem.

- Słowacy przez długi czas nie uważali mnie za swoją. Przed Vancouver byłam dla nich obcokrajowcem, włóczęgą. Po igrzyskach w Soczi opinia na mój temat była już podzielona. Dużo się mówiło o mnie na zasadzie "nasza-nie nasza". Teraz uznano mnie za bohatera 25-lecia. W końcu jestem najbardziej utytułowaną olimpijką ze Słowacji - powiedziała Kuźmina, która ma na koncie aż sześc medali, w tym trzy złote.

- Trzy lata po igrzyskach w Vancouver były dla mnie najtrudniejsze w całej karierze. Ciągle myślałem czy ja naprawdę jestem tak dobra? Czy zasłużyłam na olimpijskie medale? A może to tylko zbieg okoliczności? Może tylko byłam we właściwym czasiei we właściwym miejscu? Musiałam pracować z psychologami. Dopiero teraz zaczęłem zdawać sobie sprawę, że wygranie trzech igrzysk z rzędu to nie był tylko przypadek - dodała.

Przypadkiem nie jest również fakt, że Kuźmina została ambasadorką Mistrzostw Świata Juniorów, które w 2019 roku rozegrane zostaną w Osrblie.

34-letnia Rosjanka, która już od dziesięciu lat startuje w barwach Słowacji wcześniej zapowiadała, że sezon 2017/18 będzie jej ostatnim. Niespodziewanie okazał się również najlepszym w jej karierze. Kuźmina przez większość okresu startowego była liderką Pucharu Świata, ale ostatecznie przegrała rywalizację o kryształową kulę z Kaisą Makarainen. Zaważył o tym ostatni pucharowy start sezonu.

- Nie chcę odchodzić na emeryturę z porażką  na koncie poniesioną w swoim ostatnim wyścigu - powiedziała w kwietniu zapowiadając jednocześnie, że w sezonie 2018/19 odpuści rywalizację o Puchar Świata, a skupi się na Mistrzostwach Świata. Tego tytułu brakuje jej w kolekcji. Do tej pory ma w swoim dorobku tylko dwa medale MŚ: srebrny z 2009 roku i brązowy z 2011 roku.

Warto dodać, że wszystkie swoje sukcesy Kuźmina osiągała jako mama. Biathlonistka ma dziesięcioletniego syna Jeliseja i trzyletnią córkę Oliwię.

Powiązane osoby

 Słowacja | kobieta | Anastazja Kuźmina