Anew bez pieniędzy

Jeden z najlepszych bułgarskich biathlonistów Krasimir Anew publicznie skrytykował swój krajowy związek za niewypłacanie należnego mu wynagrodzenia. 

Prezesem Bułgarskiego Związku Biathlonu od lat pozostaje Ekaterina Dafowska - bez wątpienia największa postać bułgarskich sportów zimowych w historii. Była biathlonistka jest mistrzynią olimpijską w biegu na 15km z Nagano. W sezonie 2002/03 długo zajmowała pierwsze miejsce w klasyikacji generalnej, ale ostatecznie w walce o kryształową kulę zajęła czwarte miejsce.

To, że Anew i Dafowska nie pałają do siebie sympatią wiadomo nie od dziś. Ośmiokrotny medalista ME bywał już odsuwany od drużyny, sam bojkotował starty, a w marcu 2013 roku skarżąc się na problemy sprzętowe i konieczność startowania na starych nartach poinformował, że zamierza ogłosić zakończenie kariery.Ostatecznie nie zdecydował się na tak radykalny krok, ale jego relacje z prezes Dafowską nadal nie należą do najlepszych.

31-latek przyznał, że Bułgarski Związek Biathlonu zalega mu z wypłatami należnego wynagrodzenia oraz premiami wynikowymi.

- Możesz mnie nienawidzić za to co myślę, ale mówię o faktach. Sama podnosisz sobie pensję, a prawda jest taka, że opuścili cię wszyscy partnerzy finansowi związku - powiedział Anew odnosząc się bezpośrednio do Dafowskiej.

- Anew doskonale wie, że otrzyma należne wynagrodzenie jak tylko podpisze nowy kontrakt z federacją. Jeśli zaś chodzi o premie, poprosiłam go, aby poczekał do końca roku. Wciąż rozmawiam ze sponsorami - broni się Dafowska.

Poprzedni sezon był dla Anewa stosunkowo udany. Punktował regularnie, na igrzyskach w Pjongczangu nie przyniósł wstydu, a na Mistrzostwach Europy w Ridnaun stał na podium zarówno w sprincie, jak i w biegu na dochodzenie.

Powiązane osoby

 Bułgaria | kobieta | Ekaterina Dafowska