Dwóch chętnych na fuchę po Bessebergu

Już tylko do 7 czerwca przyjmowane są zgłoszenia kandydatów na stanowisko prezydenta Międzynarodowej Unii Biathlonu. O wyborze następcy zadecydują delegaci na wrześniowym Kongresie IBU w Chorwacji. Póki co wiadomo o dwóch chętnych - obaj pochodzą ze Skandynawii.

Przypomnijmy, że w wyniku śledztwa WADA wieloletni prezydent IBU Anders Besseberg zrezygnował ze stanowiska. Norweg jest podejrzany o przyjmowanie łapówek wzamian za tuszowanie pozytywnych wyników dopingowych rosyjskich biathlonistów. 72-latek już wcześniej zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Funkcję sternika biathlonowej federacji pełnił od momentu jej założenia w 1993 roku. Aktualnie obowiązki prezydenta IBU pełni Austriak Klaus Leistner, dotychczasowy wiceprezydent ds. finansów. Wcześniej tymczasowego przejęcia obowiązków prezydenta IBU po Bessebergu odmówił Wiktor Maigurow z Rosji, który pełni funkcję pierwszego wiceprezydenta IBU.

Nowego prezydenta poznamy we wrześniu. Wyboru dokonają delegaci z wszystkich krajowych związków zrzeszonych w IBU obecni na Kongresie w chorwackim Porecu. Kandydatury można zgłaszać do 7 czerwca. Obecnie wiadomo o dwójce chętnych.

Pierwszym z nich jest Olle Dahlin, który od 2010 roku jest prezesem Szwedzkiego Związku Biathlonu. W obecnej kadencji pełni również funkcję wiceprezydenta IBU ds. rozwoju oraz jest przewodniczącym Komitetu Rozwoju IBU (zasiada w nim m. in. prezez PZBiath dr Dagmara Gerasimuk). Jego kontrkandydatem będzie Tore Boygard, były prezes Norweskiego Związku Biathlonu oraz przewodniczący komitetu organizacyjnego MŚ w Oslo w 2016 roku. O innych chętnych na stanowisko prezydenta IBU póki co ani widu, ani słychu...