Nie milkną echa ubiegłotygodniowego przeszukania siedziby IBU oraz ustąpienia ze swoich funkcji prezydenta Andersa Besseberga i sekretarz generalnej Nicole Resch. Były wiceprezydent IBU Aleksander Tichonow uważa, że Norweg piastował stanowisko zbyt długo.

Tichonow to czterokrotny mistrz olimpijski, który w latach 2002-2010 był wiceprezydentem IBU. 

- Besseberg spowalniał rozwój biathlonu. Jak? Weźmy na przykład biathlon na nartorolkach, który mógłby być wielkim sukcesem. Walczyłem o ten projekt, stadiony mogły być wypełnione kibicami. Besseberg hamował tę inicjatywę, powinien odejść dziesięć lat temu - powiedział Tichonow cytowany przez Championat.com.

Przypomnijmy - w ubiegły wtorek austriacka policja przeszukała siedzibę IBU. Śledztwo dotyczy prezydenta Andera Besseberga i sekretarz generalnej Nicole Resch i ma związek z przyjmowaniem korzyści majątkowych wzamian za tuszowanie dopingowych wpadek biathlonistów rosyjskich. Oboje ustąpili ze swoich stanowisk na czas trwania dochodzenia.

- O korupcji w IBU nie chcę się wypowiadać. Prawdopodobnie niedługo dowiemy się więcej na ten temat. Mogę tylko powiedzieć, że Besseberg ma spore kłopoty. Czy jest moim wrogiem? Jest zbyt cienki, aby być moim wrogiem - dodał Tichonow.