Nowakowska: Nie żałuję, że wróciłam

Niemal do samego końca jej start w Dusznikach-Zdroju stał pod znakiem zapytania. Doszło nawet do tego, że zabrakło jej na liście startowej opublikowanej w środę po południu. Ostatecznie Weronika Nowakowska stanęła na starcie i w swoim pożegnalnym występie podczas Mistrzostw Polski zajęła siódme miejsce w biegu ze startu wspólnego.

- Nie jestem gotowa do startów zarówno pod względem zdrowia, formy, jak również zmęczenia po powrocie z Rosji. Nie ukrywam, że gdyby mistrzostwa Polski odbywały się gdziekolwiek indziej, a nie w Dusznikach-Zdroju to na pewno nie wzięłabym w nich udziału. W związku z tym, że tutaj się wszystko zaczęło, to chciałam żeby tu się wszystko skończyło – powiedziała Nowakowska, która przyznała, że podeszła do biegu bez większych ambicji. - Celem nie było zwycięstwo, tylko sam start. To miało być symboliczne pożegnanie z tym miejscem, z tymi ludźmi i to się udało – dodała.

Po ostatnim strzelaniu Nowakowska pokłoniła się zgromadzonej na stadionie widowni, a ta odpowiedziała jej brawami.

- Nic nie było wyreżyserowane, to był impuls chwili. Bardzo chciałam pożegnać się bezbłędnym strzelaniem, ale wiatr mi to uniemożliwił. Było trochę znajomych twarzy na trybunie, więc pomyślałam, że tym ukłonem się z nimi pożegnam – tłumaczy.

Ostatnie tygodnie nie były dla Nowakowskiej łatwe. Zupełnie inaczej wyobrażała sobie start na igrzyskach i w zawodach kończących sezon. Czy w związku z tym żałuje, że wróciła do sportu po urodzeniu dzieci?

- Absolutnie nie, nawet w tych najgorszych momentach w ubiegłym miesiącu też nie żałowałam. Uważam, że to jest mój ogromny sukces. Same igrzyska i końcówka sezonu nie wyszły, bo się wszystko najzwyczajniej poplątało. Oczywiście pod koniec sezonu nie byłam w nastroju, o którym marzyłam, ale nie uważam, że powrót był błędem. Taki jest sport. Było kilka radosnych momentów w tym sezonie. Kończę go jako najlepsza polska zawodniczka w Pucharze Świata – powiedziała dwukrotna medalistka MŚ z 2015 roku.

Przed Nowakowską teraz długie tygodnie laby. Po zakończeniu kariery biathlonistka z Dusznik-Zdroju nie zamierza rozstawać się całkowicie z biathlonem.

- W najbliższych tygodniach nie będę robić absolutnie nic poza zajmowaniem się dziećmi. Później na pewno pojadę na wczasy, najpierw tylko z Szymonem, później z całą rodziną. W dalszym ciągu pozostaję jednak wielkim fanem biathlonu i nart biegowych, więc na pewno będę w dalszym ciągu amatorem biegania. Będę się starać wypromować biathlon, mówić o nim dobrze, wspierać młodsze pokolenia. Jakakolwiek rola mi przypadnie to ja i tak zawsze będę z biathlonem – zakończyła.

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Weronika Nowakowska