Niespodzianka na koniec sezonu, Fourcade pierwszy raz poza podium

Rosyjscy kibice zgromadzeni na stadionie w Tjumeni mieli dzisiaj swój powód do świętowania. Maksim Cwietkow wygrał bowiem bieg ze startu wspólnego na zakończenie sezonu. Jest to jego premierowe zwycięstwo w karierze. Zawiódł Martin Fourcade, który po raz pierwszy w tym sezonie Pucharu Świata nie stanął na podium.

Bieg miał o tyle niespodziewany przebieg, że już na pierwszym strzelaniu dwa pudła zaliczył Martin Fourcade. Francuz na "dzień dobry" wypadł do trzeciej dziesiątki. Kolejne próby strzeleckie były niewiele lepsze. Zdobywca Pucharu Świata dołożył jeszcze dwie karne rundy i do mety dobiegł na zaledwie dziewiętnastej pozycji. Francuz przerwał tym samym passę 23 kolejnych startów pucharowych, w których zajmował miejsce na podium. 

Pierwszoplanowe role odgrywali więc inni. Czołowa grupa złożona z bezbłędnie strzelających zawodników topniała ze strzelania na strzelanie by na końcu liczyć tylko trzy osoby. Tworzyli nią Maksim Cwietkow, Erlend Bjoentegaard oraz Jakov Fak. Ten ostatni nie wytrzymał tempa wyścigu i na ostatniej rundzie biegowej spadł z trzeciego miejsca na jedenaste. Zarówno Cwietkow, jak i Bjoentegaard nigdy wcześniej nie wygrali biegu zalicznego do Pucharu Świata. Wydawało się, że obaj na swój premierowy triumf poczekają co najmniej do kolejnego sezonu, bo ze stratą zaledwie dziesięciu sekund do tej dwójki na ostatnie trzy kilometry wybiegał Johannes Thingnes Boe. 

Wicelider Pucharu Świata, który biegał w sumie dwie karne rundy, nie był w stanie doścignąć wyprzedzających go rywali. Najwięcej sił zachował Maksim Cwietkow, który na około 500m przed metą zdecydował się na atak. Wbiegając na stadion miał już nieznaczną przewagę, której nie stracił już do mety. Do tej pory najlepszym rezultatem 26-letniego Rosjanina były dwa drugie miejsca wywalczone w przeciągu dwóch poprzedzających sezonów. Teraz dopisał się do bardzo krótkiej listy zawodników, którym udało się wygrać zawody PŚ w sezonie 2017/18. Oprócz Martina Fourcade'a i Johannesa Boe są na niej jeszcze Tarjei Boe, Anton Szypulin, Julian Eberhard oraz Henrik L'Abee-Lund.

Bjoentegaard na mecie również wyglądał na zadowolonego. To jego najlepszy wynik w karierze i drugie podium w tym sezonie. Norwegowie zespołowo byli dzisiaj najsilniejsi. W czołowej szóstce znalazło się ich aż czterech. Piąty był bowiem Tarjei Boe, a szósty Henrik L'Abee-Lund.  Obaj przegrali sprint o czwarte miejsce z Benediktem Dollem. 

Polacy nie startowali.

WYNIKI
KLASYFIKACJA BIEGU MASOWEGO
KLASYFIKACJA GENERALNA

Powiązane osoby

 Rosja | mężczyzna | Maksim Cwietkow