Fourcade dużo lepszy od Boe

Martin Fourcade wygrał pierwsze w historii zawody Pucharu Świata w Tjumeni. Na dystansie biegu sprinterskiego Francuz wyprzedził Simona Desthieux i Fredrika Lindstroema. Johannes Boe zajął miejsce dopiero w drugiej dziesiątce przez co w praktyce stracił szansę na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Polacy nie zakwalifikowali się do biegu pościgowego.

Podstawą aby marzyć dzisiaj o dobrym rezultacie było bezbłędne strzelanie. Aż ośmiu zawdników z czołowej dziesiątki strzelało bez pudła. Arnd Peiffer i Aleksander Łoginow, którzy biegali dodatkowe 150m zajęli odpowiednio ósme i dziewiąte miejsca.

Zawody zapowiadane były jako jeden z ostatnich aktów walki o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Z dwójki głównych aktorów tylko jeden zasłużył dzisiaj na brawa. Martin Fourcade był w gronie bezbłędnych zawodników, a do tego dołożył najlepszy czas biegu, co zaowocowało pewnym zwycięstwem. Johannes Thingnes Boe startował w momencie gdy Francuz zmierzał już do mety. Norweg szybko pozbawił nas emocji pudłując dwukrotnie podczas pierwszego strzelania. Ostatecznie na mecie zajął dopiero czternaste miejsce, co oznacza, że w praktyce przegrał dużą kryształową kulę. Co gorsza okazało się, że porażka ta oznacza również utratę prowadzenia w klasyfikacji sprintu. Mała kryształowa kula w tej konkurencji również powędruje do Fourcade'a, który okazał się lepszy od dwa punkty.

Fourcade będzie pewniakiem do wygranej w biegu pościgowym na starcie którego będzie miał ponad pół minuty przewagi nad kolejnymi zawodnikami. Jako drugi wyruszy Simon Desthieux. Dla 26-latka to pierwsze podium w karierze - ośmiokrotnie w swojej karierze zajmował miejsca od czwartego do szóstego, ale w pierwszej trójce ogladamy go po raz pierwszy. Tylko dwie dziesiąte sekundy z Francuzem przegrał Fredrik Lindstroem, dla którego to pierwsze podium w sezonie.

Czwarty czas dnia uzyskał Andrejs Rastorgujevs. Łotyszowi rzadko zdarza się strzelać bezbłędnie, gdy tego dokonał niespodziewanie zabrakło dla niego miejsca na podium. Bardzo długo wydawało się, że stanie na nim Erik Lesser. Niemiec przegrywał tylko z Fourcadem, ale osłabł w samej końcówce i uplasował się dopiero na piątym miejscu. Najlepszym z aż ósemki Rosjan okazał się Maksim Cwietkow, który zajął szóstą lokatę. 

Polacy nie dali rady zakwalifikować się do biegu na dochodzenie. Zawiodła przede wszystkim forma biegowa - Grzegorz Guzik stracił na dystansie 10km do Martina Fourcade'a trzy minuty, a Andrzej Nędza-Kubiniec niemal cztery minuty. Obaj nie strzelali bezbłędnie w efekcie czego zajęli lokaty w ósmej dziesiątce.

WYNIKI
KLASYFIKACJA SPRINTU
KLASYFIKACJA GENERALNA

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade