Norwegowie bezkonkurencyjni w sztafecie

Norweska sztafeta w składzie Lars Helge Birkeland, Henrik L'Abee-Lund, Tarjei Boe, Johannes Thingnes Boe nie miała sobie równych podczas zawodów Pucharu Świata w Oslo. Kolejne miejsca na podium zajęli Austriacy i Rosjanie. Polska sklasyfikowana została na 24. pozycji.

Od samego początku zawodów rywalizacja była bardzo zacięta. Czołówkę wyścigu tworzyło kilka sztafet. Wśród nich byli Niemcy z Erikiem Lesserem, który jako pierwszy zameldował się w strefie zmian. Tuż za nim podążał Maksim Cwietkow, a w kilku sekundach mieścili się jeszcze Szwajcarzy, Ukraińcy i Norwegowie.

Na drugiej zmianie początkowo od rywali odskoczył Anton Babikow, jednak po drugim strzelaniu został wyprzedzony, a na czoło wyścigu wysunął się Simon Schempp. Za nim z około pięcioma sekundami straty biegli Lukas Hofer i Henrik L'Abée-Lund.

Na pierwszą próbę strzelecką na trzeciej zmianie razem wbiegli Dominik Windisch, Tarjei Boe i Roman Rees. Najlepiej z tej trójki wypadł Włoch, który strzelał bezbłędnie. Norweg dobierał jeden raz, a Niemiec aż trzy razy. Na trzecie miejsce niespodziewanie wskoczyli dobrze dysponowani Słoweńcy. Przełomowym momentem było szóste strzelanie, po którym wyraźnie odskoczył od reszty Boe. Nad goniącymi go Rosjanami, Niemcami, Szwedami i Słoweńcami wypracował ponad 30 sekund przewagi.

Na czwartej zmianie Johannes Thingnes Boe dopełnił formalności. Norweg powiększył przewagę nad rywalami i doporowadził swoją sztafetę na pierwszym miejscu. W rywalizacji o drugie miejsce najlepszy okazał się Julian Eberhard. Austriak po ostatnim strzelaniu wybiegał jako czwarty, ale dzięki fantastycznemu biegowi wyprzedził Fredrika Lindstroema i Antona Szypulina. Trzecie miejsce zajęli Rosjanie.

Na koniec warto dodać trzy zdania o występie Polaków. Nasi zawodnicy od początku zawodów walczyli o to, żeby nie zostać zdublowanymi. Duży wkład w szybsze zakończenie zawodów miał niestety Mateusz Janik, który zanotował dwie rundy karne w stójce. Andrzej Nędza-Kubiniec zaprezentował się lepiej na strzelnicy, zdołał wyprzedzić jednego z rywali, ale strata i tak wzrosła o kolejne dwie minuty. Ostatecznie z trasy zdjęty został biegnący na trzeciej zmianie Grzegorz Guzik. Polak został zdublowany, gdy strzelał w postawie leżąc. Polacy zostali sklasyfikowani na 24. miejscu.

WYNIKI