L'Abee-Lund pogodził faworytów

Johannes Thingnes Boe oraz Martin Fourcade stanęli na podium biegu sprinterskiego w Oslo, ale nie na jego najwyższym stopniu. Pierwsze zwycięstwo w karierze odniósł Henrik L'Abee-Lund. Polacy uplasowali się pod koniec stawki.

W Pucharze Świata zadebiutowałw styczniu 2011 roku. Na swoje pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata czekał więc ponad siedem lat, ale w końcu się udało. Henrik L'Abee-Lund, który na igrzyskach w Pjongczang był tylko rezerwowym i nie doczekał się startu, miesiąc po nich wygrywa z dwójką najlepszych biathlonistów świata. 32-latek zaimponował zwłaszcza fantastyczną końcówką. Gdy Johannes Boe oraz Martin Fourcade tracili, on zyskiwał. Dzięki temu na mecie uzyskał sześć sekund przewagi nad swoim rodakiem oraz siedem nad Francuzem. Bliski podium był jeszcze Julian Eberhard, który stracił do trzeciego miejsca dwie dziesiąte sekundy. Austriak, podobnie jak Boe spudłowali po razie, podczas gdy L'Abee-Lund i Fourcade byli bezbłędni.

Zawiódł Anton Szypulin, który jeszcze w ubiegłym tygodniu stawał na podium. Dzisiaj przy bezbłędnym strzelaniu zajął jedynie osiemnaste miejsce. Jeszcze gorzej poszło "Królowi Biathlonu". Ole Einar Bjoerndalen spudłował czterokrotnie i nie zdołał zakwalifikować się do biegu na dochodzenie, co zdarzyło mu się po raz pierwszy w karierze! Zajął dopiero 66. lokatę.

Nic dobrego nie można napisać o starcie Polaków, którzy nie poradzili sobie na strzelnicy. Grzegorz Guzik z czterema karnymi rundami zajął 86. miejsce, Andrzej Nędza-Kubiniec po trzech pudłach uplasował się na 88. lokacie, a Marcin Szwajnos z 50% skutecznością na strzelnicy sklasyfikowany został na przedostatniej 102. pozycji.

WYNIKI

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade

 Norwegia | mężczyzna | Henrik Labee-Lund