Przebudzenie Kuźminy, pierwsze punkty Żuk

Anastazja Kuźmina zrobiła duży krok w kierunku wywalczenia kryształowej kuli. Reprezentantka Słowacji wygrała sprint w Oslo i awansowała na pozycje liderki Pucharu Świata. Najlepszą z Polek okazała się Kamila Żuk, która wywalczyła swoje pierwsze pucharowe punkty.

Żeby liczyć się w dzisiejszym sprincie trzeba było strzelać bezbłędnie. Aż siedem zawodniczek z pierwszej dziesiątki nie biegało karnych rund. Zwycięstwo dla przekory odniosła jedna z tych trzech biathlonistek z jedną karną rundą na koncie. Anastazja Kuźmina po słabszych startach w Kontiolahti, znów jest w mistrzowskiej formie. Daria Domraczewa, która byłą w gronie niepudłujących przegrała z reprezentantką Słowacji o 8 sekund. Julia Dżyma, która niespodziewanie stanęła na najniższym stopniu podium straciła już niemal pół minuty.

Wygrana Kuźminy ma ogromne znaczenie dla układu sił w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Kaisa Makarainen sklasyfikowana została dzisiaj dopiero na 40. miejscu w związku z czym straciła prowadzenie w Pucharze Świata. Traci do Rosjanki w barwach Słowacji sześć punktów.

Życiowy wynik osiągnęła Fuyuko Tachizaki, która zajęła piąte miejsce. Jest to najlepszy wynik biathlonistki z Japonii od 2000 roku, gdy Tamami Tanaka była czwarta w jendym z biegów.

Kamila Żuk startowała jako ostatnia z naszych zawodniczek. Zarówno Gwizdoń, Nowakowska, jak i Hojnisz spudłowały dwukrotnie i nie miały już szans na pierwszą czterdziestkę Pucharu Świata. Mistrzyni świata juniorek z Otepaa spudłowała tylko raz i nieźle pobiegła, dzięki czemu wywalczyła 35. miejsce.

WYNIKI

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Kamila Żuk

 Słowacja | kobieta | Anastazja Kuźmina