Wszystko zostaje w drużynie

Igor Malinowski, który zdominował tegoroczną rywalizację wśród juniorów, tym razem zawiódł. Złoto MŚJ w sprincie i tak powędrowało do Rosji, bo swojego kolegę godnie zastąpił Witalij Tomszyn. Polakom ten start nie wyszedł.

Bezbłędne strzelanie okazało się kluczem do wygranej w sprincie juniorów podczas Mistrzostw Świata Juniorów w Otepaa. Od Witalija Tomszyna dystans 10km szybciej pokonało aż siedmiu rywali, ale żaden z nich nie wystrzegł się pudeł. Rosjanin jako jedyny z czołówki nie biegał karnych rund i wygrał z przewagą dwudziestu sekund nad Martinem Perrillat Bottonet z Francji.

Miejsca od trzeciego do piątego zajmowali Norwegowie: Sverre Dahlen Aspenes, Sturla Holm Laegreid i Johannes Dale. Igor Malinowski spudłował aż trzykrotnie i zajął dopiero jedenastą pozycję.

Z Polaków najlepiej wypadł Marcin Szwajnos, który zajął jednak tylko 29. miejsce. Biathlonista z Kościeliska spudłował dwukrotnie i na starcie niedzielnego biegu pościgowego ruszy na trasę ponad dwie minuty po Tomszynie. Obok Szwajnosa kwalifikację do jutrzejszego startu uzyskał jeszcze Przemysław Pancerz, który zajął 52. miejsce. On też biegał dwie karne rundy..

Gorzej na strzelnicy zaprezentowali się Wojciech Skorusa i Tadeusz Nędza-Kubiniec. Pierwszy zaliczył trzy niecelnie strzały, drugi nie trafił do celu aż sześciokrotnie. Obu sklasyfikowano po sąsiedzku na 67. i 68. miejscu.

WYNIKI

fot. Liis Nemvalts / OC Otepaa