Fourcade wygrał o... pół buta!

Finiszowy pojedynek Fourcade vs Schempp był ozdobą indywidualnej rywalizacji podczas igrzysk w Pjongczang. Ostatecznie lepszy na mecie biegu masowego o pół buta okazał się Francuz, który wywalczył tym samym czwarte mistrzostwo olimpijskie w karierze. Na najniższym stopniu podium stanął obrońca tytułu Emil Hegle Svendsen.

Początek biegu wcale nie zapowiadał sukcesu Francuza. Już podczs pierwszego strzelania zaliczył pudło, a wybiegając z karnej rundy przydarzyła mu się wywrotka. W efekcie zajmował miejsce w trzeciej dziesiątce. Fourcade skorzystał jednak z tego, że tempo czołówki nie było najszybsze i na drugie strzelanie wbiegał już razem z główną grupą.

Stawka przerzedziła się po trzecim strzelaniu. Na trasę wspólnie ruszyli Fourcade, Erik Lesser i Simon Schempp. Tercet ten wypracował sobie solidną zaliczkę ponad pół minuty przewagi nad goniącą grupą. Wydawało się, że skład podium został już wyłoniony. I faktycznie w 2/3 okazało się to prawdą. Podczas ostatniego strzelania wszyscy trzej spudłowali. Sęk w tym, że Fourcade i Schempp po razie, a Lesser aż dwukrotnie.

Przewaga nad pozostałymi byłą na tyle duża, że Fourcade i Schempp po przebieginęciu karnej rundy zdążyli ruszyć na trasę zanim ktokolwiek inny zdążył zakończyć swoje strzelanie. Jasne było już, że mistrzem olimpijskim zostanie ktoś z tej dwójki. Całe ostatnie trzy kilometry na prowadzeniu znajdował się Francuz. Niemiec wyraźnie czekał na finisz. Na nim doszło do fantastycznego pojedynku, w którym minimalnie zwycięski okazał się Fourcade.  Francuz w podobny sposób przegrywał w przeszłości złote medale z Emilem Hegle Svendsenem, tym razem to on był szybszy. Tuż po finiszu Fourcade był przekonany, że przegrał i ze złością ciskał kijkiem w śnieg. Kilkanaście sekund oczekiwania i analiza fotofiniszu wykazała, że wygrał o pół buta narciarskiego.

Niemniej ciekawa była walka o brązowy medal. Jako trzeci po ostatnim strzelaniu wybiegał Benedikt Doll, za nim podążał Emil Hegle Svendsen, a na piątym miejscu znajdował się Erik Lesser. I to właśnie ci dwaj ostatni zachowali najwięcej sił na finisz. Górą okazał się obrońca tytułu mistrza olimpijskiego w tej specjalności, a więc Svendsen, który jeszcze raz pokazał, że nigdy nie należy go skreślać. 

Bardzo słabo spisał się Johannes Boe, który podczas drugiego strzelania zaliczył aż trzy karne rundy i resztę dystansu potraktował treningowo. Na mecie zameldował się dopiero na szesnatym miejscu.

WYNIKI

Powiązane osoby

 Niemcy | mężczyzna | Simon Schempp

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade

 Norwegia | mężczyzna | Emil Hegle Svendsen