Laura DahlMEISTER Reaktywacja!

Podczas Mistrzostw Świata w Hochfilzen Laura Dahlmeier wygrała wszystkie konkurencje poza sprintem. Igrzyska w Pjongczang Niemka rozpoczęła od wygranej właśnie w tej konkurencji. Na podium znalazły się jeszcze Marte Olsbu i Veronika Vitkova. Polki nie odegrały większej roli.

W zapowiedzi tej konkurencji wymieniliśmy kilka nazwisk kandydatek do zwycięstwa. Właściwie jedyną, która z tego grona nie zawiodła okazała się Laura Dahlmeier. Niemka do tej pory tego sezonu nie miała tak udanego, ale podczas igrzysk to właśnie ona najskuteczniej poskładała wszystkie elementy biathlonowej sztuki. Co najważniejsze - była bezbłędna. Na samej strzelnicy straciła jednak pół minuty więcej od tych najszybszych. Wolniejsze było zwłaszcza strzelanie w postawie stojąc. Dahlmeier wiedziała, że od niego sporo zależy i wolała poświęcić nieco więcej czasu, aniżeli potem biegać karne rundy. Prawda jest jednak taka, że nawet przy jednym pudle Niemka włączyłaby się do walki o złoto. Na trasie rozkręcała się z każdą kolejną rundą. Na pierwszej uzyskała trzynasty czas, na drugiej czwarty by na ostatniej nie mieć już sobie równych. Będzie zdecydowaną faworytką biegu na dochodzenie, w którym przegrać może chyba tylko sama ze sobą. Nad kolejnymi zawodniczkami ma bowiem niemal pół minuty zapasu...

Tymi kolejnymi zawodniczkami są Marte Olsbu i Veronika Vitkova. Obie mają na swoim koncie medale dużych imprez w sztafetach i stawały już na podium Pucharu Świata. Indywidualnie medalu jednak jeszcze nie wywalczyły, jest to więc ich pierwszy raz. Zarówno Norweżka, jak i Czeszka spudłowały po razie i co ciekawe po drugim strzelaniu to Vitkova plasowała się wyżej. Nasza sąsiadka z południa w gorszym tempie pokonała jednak ostatnie 2,5km i mijając linię mety przegrała z Olsbu o półtorej sekundy.

Na czwartym miejscu olimpijski sprint ukończyła Marie Dorin Habert - ta sama, która jeszcze w styczniu zastanawiała się czy wyjazd do Pjongczang w ogóle ma sens. Czterokrotna indywidualna mistrzyni świata okazała się nie tylko najlepsze w obozie Francuzek, ale o mały włos a nie wywalczyłaby medalu. Do podium zabrakło jej siedmiu sekund.

Przez moment wydawało się, że poważną rolę odegrają Włoszki. Po pierwszym strzelaniu na prowadzeniu znajdowała się bowiem Dorothea Wierer z nieznaczną przewagą nad Lisą Vittozzi. Obie jednak zawaliły strzelanie w stójce i w efekcie skończyły bez medalu - Vittozzi na szóstym miejscu, a Wierer na osiemnastej pozycji. Zawiodły wymieniane w gronie kandydatek do zwycięstwa Anastazja Kuźmina, Daria Domraczewa i Kaisa Makarainen, które poległy na strzelnicy. Z tej trójki w pierwszej dziesiątce zmieściła się tylko Białorusinka, która z dwoma pudłami ukończyła zawody na dziewiątym miejscu. Kuźmina z trzema pudłami zajęła 13. pozycję, a Makarainen z takim samym bagażem kar uplasowała się na 25. miejscu. Oczko wyżej sklasyfikowano Tirill Eckhoff, która biegała aż cztery karne rundy.

O ile do obecności Vanessy Hinz w pierwszej dziesiątce można było przywyknąć (Niemka zajęła piąte miejsce), o tyle obecność w niej Hanny Oeberg i Ireny Cadurisch można nazwać niespodzianką. Szwedka co prawda potrafiła już w tym sezonie dwukrotnie meldować się TOP10, ale zawsze miało to miejsce w biegu z czterema strzelaniami. Dwukrotna mistrzyni świata juniorek sprzed dwóch lat z jednym niecelnym strzałem na koncie zajęła dzisiaj siódme miejsce tracą do piątej Hinz tylko pół sekundy. Dla Cadurisch, która uplasowała się tuż za Oeberg, ósme miejsce to zdecydowana poprawa dotychczasowego najlepszego rezultatu, którym była dziewiętnasta lokata. 

Co ciekawe Dahlmeier nie była jedyną zawodniczką z bezbłędnym strzelaniem. Podobnym wyczynem może pochwalić się Tatiana Akimowa, a więc "olimpijka z Rosji". Biathlonistka, która w ubiegłym sezonie wygrała sprint w Novym Meście, tym razem uplasowała się dopiero na dwudziestym miejscu. Nic to jednak w porównaniu z osiągnięciem Dunji Zdouc, która jako trzecia nie musiała meldować się na karnej rundzie. Austriaczka uzyskała zaledwie 48. wynik.

Z Polek najwyżej uplasowała się Krystyna Guzik, która na strzelnicy spudłowała tylko raz. W poniedziałkowym biegu na dochodzenie wyruszy na trasę z 28 numerem. Najbardziej liczyliśmy na Weronikę Nowakowską, która jednak po każdym ze strzelań biegała po jednej karnej rundzie i w efekcie zajęła tylko 34. lokatę ze stratą blisko dwóch minut do zwyciężczyni.

Najsłabiej na strzelnicy poradziły sobie Monika Hojnisz oraz Magdalena Gwizdoń, które nie trafiły do tarczy po trzy razy. Pierwsza zajęła 45. miejsce, druga sklasyfikowana została na 56. lokacie. Pocieszające jest to, że Polki w komplecie awansowały do biegu na dochodzenie, niepokojące, że trudno wypatrywać je w klasyfikacji samego biegu. Najszybsza z Polek, Monika Hojnisz, dystans 7,5km pokonała z czterdziestym czasem tracąc do najszybszej Anastazji Kuźminy półtorej minuty.

WYNIKI

fot. Szymon Sikora

Powiązane osoby

 Norwegia | kobieta | Marte Olsbu

 Niemcy | kobieta | Laura Dahlmeier

 Czechy | kobieta | Veronika Vitkova