Fourcade: To moje czternaste podium z rzędu

Martin Fourcade po raz kolejny udowodnił swoją dominację na biathlonowych trasach. Zapewnił sobie już pierwszą Kryształową Kulę, za bieg indywidualny, a co ciekawe, zdobył ją ex aquo z Johannesem Boe. Ta niecodzienna sytuacja była przedmiotem żartów podczas konferencji prasowej.

Fourcade starał się podkreślić, że pomimo dziesiątek zwycięstw na koncie, wciąż znajduje motywację do kolejnych startów.

- Trudno teraz znaleźć mocną motywację, startujemy bardzo często i nie ma czasu na odpoczynek czy trening. Ja dzisiaj chciałem pobić mój rekord podiów z rzędu. Jestem bardzo zadowolony, bo to moje 14 podium z rzędu - powiedział.

Francuz nie mógł nie odnieść się do kwestii remisu w klasyfikacji biegu indywidualnego i problemu dwóch Kryształowych Kul, jakie powinien otrzymać on i Johannes Boe.

- Możliwe, że ja będę miał ją przez tydzień, a potem Johannes, a może IBU da nam dwie. Jeszcze nie wiem, jak to będzie wyglądać.

Drugie miejsce należało do Ondreja Morawca, któremu nieszczególnie wiodło się w pierwszej części sezonu.

- To podium jest dla mnie bardzo ważne. Straciłem w lecie sporo treningów i nie przygotowałem się najlepiej do tego sezonu. W Oberhofie było już lepiej, teraz udało mi się skupić podczas strzelania, a to jest klucz do sukcesu. To chyba moja ulubiona strzelnica, lubię też te trasy. Zawsze trudno jest pobić Martina, więc to drugie miejsce jest dla mnie jak zwycięstwo – stwierdził czeski zawodnik.

Johannes Boe w tym sezonie skutecznie konkuruje z Martinem Fourcade, lecz tym razem musiał uznać wyższość swojego rywala.

- Spiker powiedział, że Martin chybił podczas ostatniego strzelania, słyszałem to na trasie. Wiedziałem, że przy czystym, szybkim strzelaniu jest pewna mała szansa żeby go dzisiaj pokonać. Próbowałem, ale się nie udało.

Norweg również odniósł się do rozstrzygnięć pucharowych.

- Nigdy nie zdobyłem Kryształowej Kuli i nie wiem jak to oficjalnie wygląda. To będzie dla mnie wielka sprawa, nawet jeśli będę ją dzielił z Martinem. Mam więc nadzieję, że każdy dostanie swoją, albo - bo on przecież ma ich już tak dużo - odda mi tę jedną – powiedział patrząc z uśmiechem w stronę Francuza.

Martin Fourcade natychmiast odrzucił propozycję Norwega.

Kolejną konkurencją panów będą biegi sztafetowe, które odbędą się w Ruhpolding 12 stycznia. Start zaplanowano na 14.30.

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade

 Czechy | mężczyzna | Ondrej Morawec