Guzik: Powtórki z zeszłego roku nie było, ale sentyment do tego miejsca pozostaje

Nie było powtórki z zeszłego roku, gdy Grzegorz Guzik wywalczył w Oberhofie swoje pierwsze pucharowe punkty. 66. miejsce, które zajął w dzisiejszym sprincie i tak jest jednak jego najlepszym występem w tym sezonie. – Sam bieg całkiem przyzwoity, muszę poprawić strzelanie. Wszystko siedzi w mojej głowie – powiedział tuż po biegu.

Do zakwalifikowania się do biegu na dochodzenie Guzikowi zabrakło niespełna dziesięciu sekund. W osiągnięciu lepszego miejsca przeszkodziło głównie strzelanie. W obu postawach Guzik pudłował po razie.

- Wcale nie było takiego mocnego wiatru na strzelnicy i można było całkiem fajnie postrzelać. Ostatni strzał na leżaku przyspieszyłem, to był mój ewidentny błąd. Za szybko chciałem wybiec na trasę. W stójce z kolei ze zmęczenia drgnął mi jeden z mięśni – powiedział Guzik na mecie piątkowego biegu.

W samym biegu Guzik uzyskał 72. czas i do najlepszego pod tym względem Johannesa Boe stracił nieco ponad dwie minuty.

- Uzbierało się już około dwudziestu dni bez żadnego startu. Przerwa dość długa, ale zrobiliśmy w jej czasie dużo dobrych treningów. Wszystko to musi się teraz rozejść. Bieg całkiem przyzwoity, muszę poprawić strzelanie, wszystko siedzi w mojej głowie – dodał Guzik, którego po dotarciu do hotelu czekało pakowanie i wyjazd do Osrblie, gdzie jutro wystartuje w zawodach Pucharu IBU.

- Chcemy pojechać na igrzyska, dlatego jeszcze dzisiaj wsiadamy w busa i jedziemy na Słowację. Wszystko po to by zwiększyć swoje szanse w walce o dzikie karty na igrzyska. Ja w Sjusjoen oraz Andrzej Nędza-Kubiniec w Obertilliach pokazaliśmy, że jesteśmy w stanie pokazać się w zawodach tej rangi z niezłej strony. To dopiero połowa sezonu, w zeszłym roku mniej więcej od tego momentu dopiero zacząłem się rozkręcać – przypomniał.

W styczniu ubiegłego roku Guzik zajął w Oberhofie 26. miejsce w sprincie zostając tym samym pierwszym Polakiem z punktami Pucharu Świata po zakończeniu kariery przez Tomasza Sikorę.

- Powtórki nie było, ale sentyment do tego miejsca pozostaje. Pasuje mi trasa w Oberhofie, ma bardzo fajny profil. Nie zmienia to jednak faktu, że nie lubię panujących tu zawsze warunków. Jest zimno, jest mgliście, jest wietrznie, dzisiaj na dodatek od rana padał deszcz – zakończył.

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Grzegorz Guzik