Nędza-Kubiniec wysoko w Obertilliach

Nie udało się w piątek w Le Grand Bornand, udało się w sobotę w Obertilliach. Andrzej Nędza-Kubiniec strzelał bezbłędnie i zajął czternaste miejsce w sprincie zaliczanym do klasyfikacji Pucharu IBU. To najlepszy rezultat w karierze 26-latka.

Dziewięć godzin jazdy - tyle dzieli Le Grand Bornand od Obertilliach. Podróż nie wpłynęła jednak źle na formę Andrzeja Nędzy-Kubińca, który jeszcze w piątek po południu startował w sprincie w Pucharze Świata, by już w sobotę rano stanąć na starcie tej samej konkurencji w ramach Pucharu IBU. Biathlonista z Kościeliska strzelał bezbłędnie i zajął czternaste miejsce. To jeden z najlepszych wyników osiągniętych przez polskich biathlonistów na tym poziomie zawodów. Co ciekawe, to dopiero trzeci występ Nędzy-Kubińca na arenie międzynarodowej, w którym udało mu się zachować czyste konto. Pozostałe dwa miały miejsce w grudniu 2014 roku w... Obertilliach.

Nieco gorzej zaprezentował się Łukasz Szczurek, który raz spudłował i uzyskał 37. czas dnia. Pozostali Polacy uplasowali się poza sześćdziesiątką - Mateusz Janik z trzema karnymi rundami zajął 63. pozycję, Tomasz Jakieła z aż sześcioma niecelnymi strzałami na koncie został sklasyfikowany na 94. miejscu.

Wygrał dawno niewidziany Dmitrij Małyszko z Rosji. Trzydziestolatek mimo karnej rundy uzyskał lepszy czas o dziewięć sekund od swojego rodaka Eduarda Łatypowa, który dla odmiany był bezbłędny. Na trzecim miejscu uplasował się Emilien Jacquelin. Francuz okazał się lepszy od Michael Roescha o zaledwie sekundę.

Powiązane osoby

 Polska | mężczyzna | Andrzej Nędza-Kubiniec

 Rosja | mężczyzna | Dmitrij Małyszko