Trzecia wygrana z rzędu Boe, francuska sensacja na podium

Johannes Thingnes Boe odniósł trzecie pucharowe zwycięstwo z rzędu. Wygrana w sprincie w Le Grand Bornand jest zarazem jego czwartym triumfem w tym sezonie. Mimo to w klasyfikacji generalnej liderem wciąż jest Martin Fourcade, który dzisiaj był drugi.

Młodszy z braci Boe kontynuuje serię dobrych występów - dzisiaj ponownie nie miał sobie równych na trasie. Uzyskiwał najlepsze czasy na każdym z trzech okrążeń, do tego dołożył szybkie i celne strzelanie, co przyniosło mu siedemnastą wygraną w karierze. Co ciekawe Norweg jest jedynym biathlonistą, który ma na swoim koncie zwycięstwa we Francji. Gdy Puchar Świata zawitał do Le Grand Bornand przed czterema laty, wygrywał oba biegi. Tegoroczne występy też zaczął od zwycięstwa.

Fourcade dał z siebie wszystko, ale nie ma chyba wątpliwości, że póki co nie jest w najlepszej formie biegowej. Dzisiaj do Norwega stracił 15 sekund w tym elemencie i nawet fakt, że strzelał bezbłędnie nie pozwalał mu nawiązać równej walki ze swoim największym obecnie konkurentem. Francuz od początku sezonu nie schodzi jednak z podium i w nagrodę wciąż jest liderem Pucharu Świata.

Na najniższym stopniu podium stanął sensacyjnie Antonin Guigonnat, który o tej pory w tym sezonie rywalizował w Pucharze IBU. W ubiegłym tygodniu w Lenzerheide odniósł dwa zwycięstwa, dzięki czemu został dołączony do składu na Puchar Świata. Dotychczas jego największym sukcesem był brąz ME w sprincie sprzed trzech sezonów, teraz spokojnie będzie mógł się chwalić trzecią lokatą w zawodach w Le Grand Bornand. Podobnie jak wyprzedzający go Boe i Fourcade, również Guigonnat był bezbłędny. To co mogło zaskoczyć to kapitalny czwarty czas biegu 26-latka. Czy to był tylko jednorazowy wyskok przekonamy się podczas sobotniego biegu na dochodzenie.

Guigonnat nie był jedynym biathlonistą rywalizującym zazwyczaj w Pucharach IBU, który odniósł dzisiaj życiowy rezultat. Podobnie ma się sprawa z Fredrikiem Gjesbakkiem, który zajął szóste miejsce. Norweg mógł być nawet piąty, ale wywrócił się na jednym ze zjazdów i ostatecznie przegrał z Antonem Szypulinem. Rosjanin był dzisiaj najlepszym spośród tych, którzy biegali karne rundy. Klątwa czwartych miejsc zdaje się nie opuszczać Simona Schemppa, który po raz trzeci z rzędu uplasował się tuż za podium.

Najbliżej awansu do biegu na dochodzenie spośród reprezentantów Polski był Łukasz Szczurek, który zajął 66. miejsce. W zakwalifikowaniu się do sobotniej rywalizacji przeszkodziła jedna karna runda. Gorzej poszło pozostałym dwóm Polakom. Grzegorz Guzik i Andrzej Nędza-Kubiniec spudłowali trzykrotnie i zajęli odpowiednio 83. i 87. miejsca.

WYNIKI
KLASYFIKACJA SPRINTU
KLASYFIKACJA GENERALNA

Powiązane osoby

 Francja | mężczyzna | Antonin Guigonnat

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade