Groźba bojkotu igrzysk w Pjongczang związana z napięciem politycznym dotyczącym sąsiedniej Korei Północnej ostatnio przycichła. Niespodziewanie głos w sprawie zabrała Laura Dahlmeier, która zapowiedziała, że jeśli sytuacja ulegnie zaognieniu, to nie będzie miała skrupułów żeby zreygnować z olimpijskiego startu.

- Występ na igrzyskach olimpijskich to wielki zaszczyt dla każdego sportowca. Priorytetem jest jednak bezpieczny powrót do domu. Sporo mówi się o sytuacji politycznej wokół Korei Północnej. Jeśli będzie istniej zagrożenie dla bezpieczeństwa sportowców biorących udział w igrzyskach to nie pojade do Pjongczang - zapowiedziała Dahlmeier na łamach "Bildu".

We wrześniu minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maizière powiedział, że decyzja o wysłaniu reprezentacji Niemiec na igrzyska w Korei zapadnie w stosownym czasie w porozumieniu rządu, Niemieckiego Komitetu Olimpijskiego oraz odpowiednich organów bezpieczeństwa. Podobne obawy wyrażały rządy Francji czy Austrii.

Powiązane osoby

 Niemcy | kobieta | Laura Dahlmeier