Hauser i Eder najlepsi w supermikście, Polska daleko

Zwycięstwem Austrii zakończyła się sztafeta sprinterska w Kontiolahti. Drugie miejsce zajęły Stany Zjednoczone, a trzecia lokata przypadła w udziale Niemcom. Magdalena Gwizdoń i Grzegorz Guzik zajęli 23. miejsce.

Pierwsze strzelanie w wykonaniu pań najszybciej zakończyły bezbłędne Lisa Vitozzi przed Susan Dunklee i Hanną Oeberg. Nieźle swój start rozpoczęła Magdalena Gwizdoń strzelając na czysto. Przez chwilę wydawało się, że upadek na trasie Dunklee skomplikuje USA szanse na dobry wynik. Na szczęście tak się nie stało i zespół zza oceanu w dalszym ciągu utrzymywał się w czołówce.

Podczas drugiego strzelania dzięki Galinie Wiszniewskiej na czoło stawki wysunął się Kazachstan. Drugie miejsce na tym etapie rywalizacji przypadało Niemcom, trzecie USA. Gwizdoń tym razem dwukrotnie dobierała, przez co Polska spadła na odległe 20 miejsce.

Po pierwszym strzelaniu w wykonaniu panów czołówka wyglądała następująco – Bailey, Eder i nieoczekiwanie reprezentujący Koreę Południową Timofiej Łapszyn. Szansę na dobry wynik straciły Włochy. Lukas Hoffer musiał pobiec aż trzy karne rudny. Grzegorz Guzik dobierał jeden nabój, dzięki czemu Polska przesunęła się na miejsce 19.

Drugi pobyt na strzelnicy panów przyniósł pewne zmiany. Na pierwsze miejsce powrócił Eder, na drugie Jan Sawicki z Kazachstanu. Aspirację do dobrego miejsca zgłosiły Czechy, w osobie trzeciego w tym momencie Moravca. Karna rudna Łapszyna sprawiła, że w klasyfikacji spadła Korea. Guzik tym razem dobierał dwukrotnie, przez co Polska znalazła się na 21 miejscu.

Hauser na swojej drugiej zmianie obroniłą prowadzecnie. Jako druga w strefie zmian zameldowała się Dunklee, a trzecia tym razem była Chevalier. Występ strzelecki Gwizdoń zakończył się jedną karną rundą. Polska spadła na 23. miejsce, którego Grzegorz Guzik już nie poprawił.

Zwycięstwo Austriakom zapewnił fantastycznie strzelający Simon Eder, który nie dość, że trafiał do celu to jeszcze robił to błyskawicznie. O drugie miejsce do końca walczyli Lowell Bailey i Roman Rees. Górą na finiszu był przeżywający druga młodość Amerykanin. Tuż za podium uplasowali się Trójkolorowi. Jean Guillaume Beatrix nie dał rady włączyć się do walki o drugie miejsce i finiszował trzy sekundy za Baileyem i Reesem.

Zawiedli zwłaszcza Czesi, których reprezentowali Gabriela Koukalova i Ondrej Moravec. Nasi południowi sąsiedzi na papierze byli faworytami biegu, a zakończyli rywalizację dopiero na szóstym miejscu.

WYNIKI