Biathlonowy mistrz świata

Wbrew wcześniejszym przewidywaniom Mistrzostwa Świata w Hochfilzen nie odbywają się pod dyktando Martina Fourcade'a. Francuz w sprincie uległ Benediktowi Dollowi. Jeszcze większą sensacją jest wygrana Lowella Baileya w biegu na 20km, ale czy na pewno możemy rozpatrywać jego triumf w kategorii sensacji?

Bailey miał za sobą udany zeszły weekend, w którym dwukrotnie otarł się o podium. Bolesna była zwłaszcza porażka w biegu na dochodzenie, kiedy miejsce na podium stracił na ostatniej rundzie biegowej. Po wszystkim i tak uznał te dwa dni za najlepsze w swojej karierze. Wtedy jeszcze nie wiedział, że najlepsze dopiero przyjdzie.

- To jest jak sen. Czekam aż mnie ktoś obudzi - powiedział w swoich pierwszych słowach po wygranej. Jego radość na mecie przejdzie do historii mistrzostw świata i będzie mogła zdobić spoty reklamujące biathlonowe zmagania przez lata.

- Do głowy przychodzą mi w tym momencie same nic nie znaczące zwroty typu "to było moim marzeniem, czuje się niewiarygodnie". Tak naprawdę ten medal znaczy dla mnie bardzo wiele, dlatego, że tylko ja wiem ile pracy włożyłem w to by go wywalczyć - powiedział Bailey.

35-latek z Lake Placid jest trzecim amerykańskim medalistą mistrzostw świata. W 1987 roku srebro w biegu indywidualnym wywalczył Josh Thompson. Ćwierć wieku później jego sukces powtórzył Tim Burke. Bailey jest zatem pierwszym mistrzem świata "made in USA".

- Znam trasy w Hochfilzen bardzo dobrze. Pierwszy raz rywalizowałem tutaj podczas mistrzostw świata juniorów w 2000 roku. Wielu tych, którzy pomagali mi wtedy, nadal są członkami naszej ekipy. Chciałem tego medalu od dawna, oni też. Cieszę się, że mogłem spełnić swoje oraz ich oczekiwania - dodał nowy mistrz świata.

Bailey po biegu opowiedział, że dla niego ostatnia biegowa runda miała nie 4km, a przynajmniej 40km.

- Miałem szczęście, że startowałem z jednym z ostatnich numerów i znałem międzyczasy Ondreja Moravca. Każdy z członków naszej ekipy dopingował mnie na trasie. W biegu na dochodzenie miałem tę nieprzyjemność, że na własne oczy widziałem jak tracę medal. Ostatnie okrążenie z tamtego biegu rozegrałem w swojej głowie na nowo przynajmniej sto razy w ciągu ostatnich trzech dni. Nie chciałem powtórki - opowiedział.

Lider amerykańskiego teamu przyznał, że na czwartkowy bieg skupiał się już od maja. - Wszystko planowałem tak, żeby to dzisiaj być w najlepszej formie. Czułem, że to może być moja największa szansa na medal - powiedział. Bailey skupił się na strzelaniu i efekty widac gołym okiem. Aktualnie z 91% skutecznością jest drugim najlepszym strzelcem w całej pucharowej stawce.

Bailey był bliski zakończenia kariery już po ubiegłym sezonie. Jego zamiary pokrzyżowała niespodziewana oferta pracy w ośrodku biathlonowym w Bozeman w stanie Montana. Bailey otrzymał zapewnienie, że jeśli będzie chciał kontynuować starty do igrzysk w 2018 roku, praca wciąż będzie na niego czekać. 

- Chciałem podziękować mojej żonie Erice za to, że wspierała mnie w tej decyzji. W czerwcu narodziła nam się córeczka Ofelia. Było dla mnie ważne by być dla niej kimś ważnym od samego początku i brać czynny udział w opiece nad nią. To, że przez okres przygotowań obie mogły być ze mną było czymś niezmiernie ważnym. Gdy miałem niezbyt udany dzień wracałem do domu i mogłem spędzić czas z rodziną - powiedział.

- Plan jest taki by ścigać się do przyszłego sezonu ze szczególnym nastawieniem na igrzyska w Pyeongchang. Mamy świetną drużynę z wieloma obiecującymi zawodnikami i stać nas na sukces również w drużynie - dodał.

Wyniki jakie osiągnął na tegorocznych mistrzostwach świata pozwoliły mu wypełnić wewnętrzne warunki kwalifikacji do amerykańskiej kadry olimpijskiej. Bailey jest pierwszym sportowcem, któremu się to udało.

Do tej pory Amerykanin uchodził za lepszego muzyka niż biathlonistę. To on skomponował hymn biathlonowej reprezentacji Stanów Zjednoczonych "Fire Them Down". Amerykanin był też wykorzystywany przy różnych projektach realizowanych przez IBU. Jest duża szansa, że dzisiejszy sukces pozwoli mu odkleić łatkę "grajka" i zapamiętany zostanie jako czempion.

Powiązane osoby

 USA | mężczyzna | Lowell Bailey