Bratnia pomoc przyniosła medal

Johannes Thingnes Boe przyznał, że w wywalczeniu srebrnego medalu w biegu na dochodzenie pomógł mu starszy brat, który użyczył mu swoich nart.

Przed niedzielnym biegiem na dochodzenie dopiero dochodzący do stabilnej formy Tarjei uznał, że z jego dobrze posmarowanych nart lepszy użytek zrobi Johannes, który miał zdecydowanie większe szanse na medal.

- To pomogło mi w walce. Narty, które dostałem od Tarei były szalenie dobre. Być może tylko dzięki nim dogoniłem Bjoerndalena. Często wymieniamy się z bratem nartami. Tym razme dał mi parę, która jego zdaniem była najlepsza, bo miałem większe szanse na medal. Zrobiłbym dla niego to samo. To, że sobie pomagamy w ten sposób jest naszą siłą i daje nam przewagę nad innymi - powiedział Johannes.

- Tarjei jest ostatnią osoba, z którą chciałbym konkurować o podium. Cieszę się, że znów jest ze mną - dodał.

W czwartek Johannes powalczy o podium w biegu indywidualnym. Według wstępnych planów Tarjei ma odpoczywać przed startem w biegu sztafetowym. W biegu na 20km zastąpi go Lars Helge Birkeland.

Powiązane osoby

 Norwegia | mężczyzna | Johannes Thingnes Boe

 Norwegia | mężczyzna | Tarjei Boe