Piątek jest dniem, w którym w Hochfilzen rozegra się walka o medale mistrzostw świata w kobiecym sprincie. Zagraniczne portale wciąż jednak żyją wydarzeniami z wczoraj. Pojawiły się kolejne ciekawe komentarze, na które warto zwrócić uwagę.

Przypomnijmy, że podczas wyścigu sztafet mieszanych doszło do starcia na linii Fourcade-Łoginow. Gdy Quentin Fillon Maillet zmienił Fourcade'a, to ten wcale nie wyrwał na trasę. Francuz zwalniał, rozglądał się, zmieniał tor biegu. Wszystko po to, by znaleźć się w pobliżu kończącego swój odcinek Łoginowa. Gdy w końcu tak się stało, to podciął Rosjanina, który runął na trasę. Wydarzenia z trasy miały ciąg dalszy podczas ceremonii kwiatowej. Łoginow i Anton Szypulin nie podali Fourcadowi ręki, a ten ostentacyjnie zaczął bić brawo i na moment opuścił podium.

Do sprawy odniósł się Michal Krcmar. Czech, biegł na czwartej zmianie sztafety i był naocznym świadkiem całego zdarzenia.

- Łoginow nie może liczyć na to, że wszyscy będziemy poklepywać go po ramieniu i mówić mu jak bardzo się cieszymy, że do nas wrócił. Otrzyma takie traktowanie na jakie zasłużył - powiedział Krcmar.

Rosjanina w obronę wziął Wolfgang Pichler. Legendarny trener reprezentacji Szwecji przed igrzyskami w Soczi pracował z rosyjską kadrą kobiet, ale miał okazję poznać również Łoginowa.

- Uważam, że jego udział w Pucharze Świata jest dobrym rozwiązaniem. Gdy angażował się w historię z dopingiem był zbyt młody, żeby przekreślać całą jego karierę. Zresztą nie wierzę, że doping to tylko jego wina. Znam go i zdaje sobię sprawę, że odpowiadają za to jego współpracownicy - stwierdził Pichler.

- Dla mnie ważniejsze jest usłyszeć odpowiedź na pytanie kto tak naprawdę odpowiada za doping u Łoginowa i Starych. W obecnej sytuacji cała wina za przewinienia Rosjan spada na nich - ocenił.

Raphael Poiree w rozmowie z "Aftenposten" przyznał, że cała sprawa nabrała dużego rozgłosu we Francji.

- Większość Francuzów popiera Fourcade'a, ale uważa, że jego zejście z podium podczas dekoracji było niepotrzebne - powiedział Poiree. - Wydaje mi się, że Martin czuje się osamotniony w walce z dopingiem. Nie chcemy, aby biathlon stał się jak kolarstwo, gdzie o dopingu mówi się częściej niż o sporcie - dodał.

Powiązane osoby

 Rosja | mężczyzna | Aleksander Łoginow

 Czechy | mężczyzna | Michal Krcmar

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade