Nie ma mocnych na Fourcade'a

Martin Fourcade znów najlepszy. Francuz zdecydowanie wygrał sprint w Ostersund. Żaden z reprezentantów Polski nie zakwalifikował się do biegu na dochodzenie.

Francuz u progu sezonu jest w znakomitej formie. W czwartek pewnie wygrał bieg indywidualny, teraz triumfował w sprincie. Rywale nie mieli z nim żadnych szans. Nie dość, że Fourcade biegł szybko, to jeszcze nie spudłował żadnego z dziesięciu strzałów. Choć Fredrik Lindstroem i Arnd Peiffer, którzy także stanęli na podium, strzelali bezbłędnie, to stracili do niego ponad 40 sekund. Lider Pucharu Świata jest w komfortowej sytuacji przed biegiem na dochodzenie i ci, którzy zapowiadali zdetronizowanie Fourcade'a już po pierwszym weekendzie startów mogą mieć do niego stratę nie do odrobienia.

Obok Fourcade'a najszczęśliwszym człowiekiem w Ostersund był bez wątpienia Fredrik Lindstroem, który na miejsce na podium czekał od grudnia 2013 roku. Był wówczas... drugi w sprincie w Ostersund! Historia lubi się powtarzać. Szwed w nagrodę został wiceliderem klasyfikacji generalnej.

Niewiele zabrakło, a na podium zamiast Arnda Peiffera stałby Benedikt Doll. Obu Niemców na mecie dzieliło zaledwie pół sekundy. Jeszcze w połowie ostatniej rundy wydawało się, że po trzecią lokatę pewnie zmierza Doll, ale najwyraźniej dodatkowe 150m, które pokonywał po drugim strzelaniu dało się we znaki w samej końcówce. Najlepszy czas biegu odnotował Julian Eberhard, który z dwoma karnymi rundami zajął piąte miejsce. Mu z kolei do podium zabrakło tylko trzech sekund.

Różnice w czołówce - oczywiście poza pierwszym miejscem - były naprawdę niewielkie. Siódmego Antona Babikowa i trzynastego Lowella Bailey'a dzieliły na mecie tylko trzy sekundy. Słabo wypadli reprezentanci Norwegii. Najwyżej - na dwunastym miejscu - uplasował się bezbłędny Ole Einar Bjoerndalen. Emil Hegle Svendsen oraz Johannes Boe nieźle pobiegli, ale wolne, a do tego niecelne strzelanie spowodowały, że zajęli odpowiednio 14. i 30. miejsce.

W biegu na dochodzenie nie pobiegnie żaden z reprezentantów Polski. Najlepiej z naszego tercetu zaprezentował się Mateusz Janik, który biegał dwie karne rundy. Ostecznie został sklasyfikowany na 79. miejscu. Do Fourcade'a stracił blisko trzy minuty. Rafał Penar zajął 86. miejsce (+3:24.3), a Grzegorz Guzik - 99. (+4:20.6).

SPRINT MĘŻCZYZN W OSTERSUND - WYNIKI

Powiązane osoby

 Szwecja | mężczyzna | Fredrik Lindstroem

 Francja | mężczyzna | Martin Fourcade

 Niemcy | mężczyzna | Arnd Peiffer