Solemdal i Fenne mistrzami w sprincie

Synnoeve Solemdal i Thomas Fenne wygrali sprinty, podczas odbywających się w Dombaas mistrzostwach Norwegii w biathlonie. Trasy w Dombaas to niemal dom rodzinny dla rodzeństwa Bergerów, dlatego na starcie nie mogło zabraknąć Tory i Larsa.

Wyniki sprintu mężczyzn, podobnie jak przed rokiem w Sirdal, to istne trzęsienie ziemi. Tyle, że rok temu z norweskiej czołówki wystartował tylko Henrik L'Abee-Lund, a w tym zabrakło jedynie Johannesa Thingnesa Boe oraz Ole Einara Bjoerndalena. Dzisiejszy zwycięzca, choć sensacyjny, nie jest takim „człowiekiem znikąd” jak Bjarte Solvang, który wygrał przed rokiem. Fenne 6-7 lat temu uchodził za obiecującego juniora. Prawdopodobieństwo, że to w sprincie kobiet, nazwisko Fenne pojawi się na pierwszym miejscu, byłoby o wiele większe, bo młodsza siostra zwycięzcy Hilde ma na koncie tytuły mistrzyni świata juniorów, a także seniorskie złoto w sztafecie.

Thomas Fenne oraz nie mniej sensacyjny brązowy medalista, niespełna 19-letni Johannes Dale, jako jedyni z czołówki zachowali czyste konto na strzelnicy. Drugi na mecie Andreas Dahloe Waernes musiał biegać jedną karną rundę. Po pierwszym strzelaniu prowadził Vetle Sjaastad Christiansen o dwie sekundy przed L'Abee-Lundem, Waernes był czwarty tracąc cztery sekundy, Fenne ósmy z czternastoma sekundami do lidera. Dale zajmował czternaste miejsce wspólnie z Emilem Hegle Svendsenem, który miał jedno pudło. Obaj tracili 23 sekundy. Alexander Os i Tarjei Boe także musieli biegać jedną karną rundę i tracili około pół minuty.

Na drugim okrążeniu L'Abee-Lund zyskał kilka sekund przewagi nad rywalami i objął prowadzenie, ale stracił wszystko pudłując trzy razy w stójce. Christiansen musiał udać się na dodatkowe 300 metrów biegu a Waernes spudłował raz. Tym sposobem biegnący z 26. numerem startowym Fenne wyszedł na wyraźne blisko 20 sekundowe prowadzenie. Za jego plecami w przedziale kilku sekund o medale walczyli Waernes, Dale, Aleksander Fjeld Andersen (także jedno pudło w drugim strzelaniu) oraz tym razem bezbłędny Os. Christiansen tracił 32 sekundy, Svendsen 40, L'Abee-Lund prawie minutę, a Boe jeszcze kilkanaście sekund więcej dzięki dwóm kolejnym pudłom. Lider mimo, że jego przewaga topniała z każdym kilometrem na ostatniej rundzie, zdołał obronić minimalnie zwycięstwo. Na mecie Waernes stracił półtora sekundy, Dale trzy, a Os pięć sekund. Dla tego ostatniego zabrakło miejsca na podium. 

Lars Berger, który rok temu zakończył kariere i objął kadrę niepełnosprawnych biegaczy i biathlonistów, zajął 26. miejsce ze stratą minuty i 10 sekund. Swoim podopiecznym nie dał dobrego przykładu, pudłując na drugim strzelaniu trzy razy. Zawiedli zawodnicy z norweskiej kadry, zwłaszcza tacy mistrzowie jak Svendsen i Tarjei Boe. Emil zajął 13. miejsce i ostatnie okrązenie pokonywał w niemal identycznym czasie co zwycięzca, Boe także nie powalał szybkością na trasie, ostatecznie ukończył na 22. pozycji z minutową stratą. Pod nieobecność Bjoerndalena, honoru rodziny bronił jego bratanek Dag Sander, syn Daga Bjoerndalena. Na mecie, z jednym pudłem został sklasyfikowany na 45. miejscu ze stratą minuty i 43 sekund.

W biegu pań, pod nieobecność Tiril Eckhoff, która ostatnim biegiem podczas MŚ zakończyła sezon, faworytką była Marte Olsbu. Norweżka pod koniec sezonu imponuje formą, zwłaszcza biegową, bo ze strzelaniem bywa różnie. Potwierdzeniem tego były trzy pudła na pierwszym strzelaniu, czym Olsbu pogrzebała szanse na zwycięstwo i wydawało się że jakikolwiek medal.

Po pierwszym strzelaniu na prowadzenie wyszła Solemdal  cztery sekundy przed Fanny Horn Birkeland oraz piętnaście przed Ingrid Landmark Tandrevold. Tora Berger, która zaliczyła mały „comeback” z okazji mistrzostw organizowanych przez macierzysty klub, była w tym momencie na 14. miejscu tracąc 44 sekundy mimo bezbłędnego strzelania. Olsbu dzięki 450 metrom biegu ekstra, zajmowała 40. lokatę ze stratą minuty i 19 sekund.

Drugą rundę Solemdal, Birkeland oraz przesuwająca się w górę tabeli Olsbu biegły niemal w identycznym tempie. Kilkanaście sekund straciła Tandrevold. Jako, że Birkeland miała najniższy numer startowy, to ona pierwsza z wymienionych wykonała drugie strzelanie. I zrobiła to fatalnie. Tak jak Olsbu za pierwszym razem pomyliła się trzy razy i marzenia o medalu prysły. Solemdal i Tandrevold spudłowały po jednym razie, a Olsbu była bezbłędna, podobnie jak ponownie strzelająca na czysto 20-latka Elin Grue.

Solemdal w tym momencie mogła już być pewna złotego medalu. Miała 35 sekund przewagi nad Tandrevold oraz 41 sekund nad Grue. Birkeland traciła 56 sekund, a Olsbu jeszcze 6 sekund więcej i było jasne, że to one stoczą walkę o brązowy medal kosztem juniorki Grue. Olsbu startowała trzy numery po Birkeland więc znała już czas rywalki, miała teoretycznie łatwiej. Odrabiała systematycznie i na mecie dołożyła jeszcze koleżance 7 sekund.

Tora Berger po drugim strzelaniu musiała dwukrotnie pokonywać karną rundę i ostatecznie zajęła 23. miejsce, ze stratą ponad trzech minut. Młodsza siostra zwycięzcy sprintu mężczyzn, Hilde Fenne strzelała najmniej celnie z czołówki, spudłowała pięć razy (3-2), ale i tak zmiesciła się w „dziesiątce”, zajmując dokładnie 10. miejsce.

Powiązane osoby

 Norwegia | kobieta | Ingrid Landmark Tandrevold

 Norwegia | kobieta | Marte Olsbu

 Norwegia | kobieta | Synnoeve Solemdal