Garaniczew zgodnie z planem

Mistrzem Europy w sprincie został - zgodnie z planem - Jewgienij Garaniczew. Najwyżej notowany biathlonista, który zdecydował się na start w Tiumeni, wygrał mimo jednej karnej rundy.

Biathloniści rosyjscy, którzy w tym sezonie Pucharu IBU na 14 rozegranych biegów triumfowali w aż 13 chcieli poprawić humory kibicom na trybunach, którzy nie doczekali się sukcesu w rywalizacji pań. Udało im się. Wygrał ten, który miał wygrać, a więc Jewgienij Garaniczew. Pochodzący z Tiumeni zawodnik spudłował w stójce, ale pobiegł na tyle szybko, że nikt nie był w stanie mu odebrać zwycięstwa. 28-latek wywalczył tym samym drugi złoty medal na tych mistrzostwach.

Drugi medal wywalczył również Anton Babikow, który do złota w supermikście dołożył brąz w sprincie. Drugi z Rosjan strzelał bezbłędnie, ale do Garaniczewa stracił 10 sekund. Między obu reprezentantów gospodarzy wcisnął się jeszcze Henrik L'abee-Lund. Norweg doskonale poradził sobie na strzelnicy i na początku ostatniego okrążenia nawet prowadził, ale na mecie był spóźniony w stosunku do Garaniczewa o 5 sekund.

Szanse na medal, a może nawet na wygraną, na ostatnim strzelaniu pogrzebał Petr Paszczenko, który pudłował w stójce czterokrotnie i ostatecznie zajął piętnaste miejsce. Trzy lokaty wyżej uplasował się obrońca tytułu Aleksiej Slepow, a na miejscu ósmym zawody ukończył lider Pucharu IBU Matwiej Elisjejew.

WYNIKI

fot. eurobiathlon.csp72.ru

Powiązane osoby

 Rosja | mężczyzna | Anton Babikow

 Rosja | mężczyzna | Jewgienij Garaniczew