Lepszy od dziadka

Erik Lesser świetnie sprawdza się na największych imprezach. Z igrzysk olimpijskich w Soczi przywiózł srebro, a na mistrzostwach świata w Kontiolahti wywalczył już złoty medal. I ma apetyt na więcej.

W notce prasowej przygotowanej przez biuro prasowe mistrzostw w Kontiolahti przekręcono nazwisko złotego medalisty biegu pościgowego mężczyzn. Erika Lessera nazwano w niej „Lasserem”. Nowemu mistrzowi świata ta pomyłka jednak nie przeszkadza. Gwiazdorskie zapędy są mu zupełnie obce. Lesser to biathlonowy rzemieślnik, który po cichu przygotowuje się do najważniejszych startów.

- To czysta radość i olbrzymia satysfakcja – tak dla portalu sport1.de komentował sukces podopiecznego Mark Kirchner. Trener reprezentacji Niemiec od wielu lat pracuje z 27-letnim biathlonistą w Oberhofie.

Lesser świetnie sprawdza się w najważniejszych momentach. Na igrzyskach olimpijskich w Soczi zdobył srebrny medal w biegu na 20 km. Dzięki temu uchronił reprezentację Niemiec od klęski. To był jej jedyny indywidualny sukces na tamtych igrzyskach. Poza Lesserem na podium stanęła jeszcze tylko sztafeta mężczyzn, oczywiście z nim w składzie, która zajęła drugie miejsce.

Presję z reprezentacji zdjął też w Kontiolahti. Duże kontrowersje wśród niemieckich kibiców i ekspertów wywołało wystawienie w sztafecie mieszanej rezerwowego składu. Dodatkowej amunicji krytykom dostarczyły kiepskie wyniki w sprintach. Dzięki złotu Lessera i srebrnemu medalowi Laury Dahlmeier w biegach na dochodzenie kadra Niemiec może w większym spokoju przygotowywać się do kolejnych startów.

W biegu na dochodzenie Lesser strzelał jak w transie. Był jedynym zawodnikiem w stawce, który był bezbłędny na strzelnicy. Zachował zimną krew, mimo że nigdy wcześniej nie wygrał biegu w Pucharze Świata. Został mistrzem świata. To pierwszy indywidualny tytuł wywalczony przez niemieckiego biathlonistę od 2011 roku. W Chanty Mansyjsku złoto w sprincie zdobył Arnd Peiffer.

Na mecie Lesser skrzyżował ręce. To nawiązanie do górniczych młotów, które są jednym z symboli klubu piłkarskiego Erzgebirge Aue. Lesser jest jego wielkim kibicem. Futbol dał mu też motywujące motto. Zawdzięcza je legendzie Liverpoolu: - Przypomniałem sobie wywiad ze Stevenem Gerrardem, w którym powiedział: „daj z siebie wszystko, albo rozczaruj wszystkich”.

Lesser często naraża się środowisku wygłaszanymi opiniami. Karę za doping, jaką nałożono na Evi Sachenbacher Stehle nazwał zbyt łagodną. - Nie mogę zaakceptować jej skrócenia. Jeśli ktoś został przyłapany na dopingu, to zgodnie z przepisami sportowymi otrzymuje karę dwóch lat zawieszenia. Nie można wydziwiać i mówić, że ktoś jest mniej winny, a ktoś bardziej – uważa Niemiec.

Dzięki złotemu medalowi zdobytemu w Kontiolahti Lesser prześcignął swojego dziadka. Axel Lesser, biegacz narciarski, na mistrzostwach świata w 1970 roku zdobył medal dla NRD w biegu sztafetowym. To właśnie jemu Erik zadedykował swoje olimpijskie srebro: - Dziadek jest moim bohaterem. Mieliśmy umowę, że dożyje mojego olimpijskiego debiutu, a ja od razu zdobyłem medal – mówił w trakcie igrzysk w Soczi.

W Kontiolahti będzie miał jeszcze trzy okazje, żeby poprawić to osiągnięcie. W czwartek wystartuje w biegu indywidualnym, w sobotę weźmie udział w sztafecie, a na zakończnie igrzysk zobaczymy go w biegu ze startu wspólnego.

Jeśli będzie strzelał czysto, to może Finowie nauczą się poprawnie pisać jego nazwisko.

tłum. ze sport1.de Karolina Wachowicz

foto: © Kontiolahden Urheilijat / Jarno Artika

Powiązane osoby

 Niemcy | mężczyzna | Erik Lesser