Kasza na trasie w Osrblie

Rywalizacja biathlonistów i biathlonistek podczas Uniwersjady w Osrblie dobiega do półmetka. Póki co najlepszymi wynikami biało-czerwonych są miejsca w drugiej dziesiątce, jakie we wtorkowym sprincie wywalczyły Patrycja Hojnisz (na zdj.) oraz Anna Mąka.

- Na pewno ten start był dla mnie bardziej udany niż bieg indywidualny. Z trzema karnymi rundami ciężko było walczyć o wysokie miejsca – mówiła na mecie Patrycja Hojnisz, którą sklasyfikowano na szesnastym miejscu. Trzy lokaty niżej uplasowała się jej koleżanka z drużyny Anna Mąka. - Jestem bardziej zadowolona niż z przedwczorajszego startu. Bieg indywidualny poszedł mi bardzo słabo. Byłam lekko chora i teraz odczuwam tego skutki – powiedziała po biegu nasza zawodniczka.

Pomimo, że nasi biathloniści podczas Uniwersjady rywalizują ponad 70 km od Strbskiego Plesa to zbytnio nie narzekają na ten fakt. - Jesteśmy przyzwyczajeni do tego miejsca, ponieważ dosyć często mamy tutaj zawody. Warunki w hotelu są bardzo dobre. Atmosfera jest super. Bardzo dużo kibiców przychodzi na zawody. Warunki na trasie są dosyć ciężkie. Jest ciepło i śnieg się roztapia – mówiła Patrycja Hojnisz. Anna Mąka dodała: - Na pewno jest bardzo spokojnie, bo są tutaj sami biathloniści. Wolelibyśmy być w Strbskim Plesie. Słyszałam, że spadło tam dużo śniegu. U nas dzisiaj jest na pewno lepiej. W niedzielę była kasza na trasie.

W środę polscy biathloniści wystartują w biegu pościgowym. - Pozostały mi jeszcze tutaj trzy starty. Będę walczyć o dobre pozycje. Inaczej bym nie startowała – mówiła Patrycja Hojnisz. Anna Mąka po lekkim przeziębieniu chce w biegu pościgowym pobiec jeszcze lepiej: - Na pewno, z każdym biegiem będę chciała wrócić do swojej formy i zajmować coraz lepsze miejsca.

fot. Maciej Wadowski, biuro prasowe akademickiej reprezentacji Polski

Powiązane osoby

 Polska | kobieta | Anna Mąka

 Polska | kobieta | Patrycja Hojnisz