Pichler kusi biegaczy

Wolfgang Pichler, który powrócił w tym sezonie do sztabu szkoleniowego szwedzkiej kadry biathlonowe w roli doradcy, ma pomysł jak rozwiązać kryzys w szwedzkim biathlonie. Niemiec chce namówić biegaczy narciarskich do zmiany dyscypliny.

Pichler pracował ze szwedzkimi biathlonistami przez wiele lat prowadząc obie kadry: żeńską i męską. Był także osobistym trenerem legendy światowego biathlonu Magdaleny Forsberg. Przez ostatnie trzy lata pracował z żeńską kadrą Rosji, ale po igrzyskach w Soczi powrócił do Szwecji i doradza głównemu trenerowi tego kraju Johanowi Hagstroemowi. Teraz ma pomysł jak przywrócić świetność biathlonu w Szwecji wychodząc z propozycją zmiany dyscypliny przez biegaczy.

- Mam nadzieję że biegacze dostrzegą szansę jaka przed nimi stoi. Biathlon jest bardzo popularny w Europie Środkowej, bardziej niż biegi. Jeśli masz choć trochę talentu do strzelania możesz osiągnąć wielkie rzeczy. Mam zamiar użyć wszystkich swoich sił, aby zbudować nowy zespół – mówi Pichler.

Gdy niemiecki trener pracował w Szwecji wiele z późniejszych gwiazd zaczynało najpierw karierę od biegów narciarskich. Magdalena Forsberg, Anna Carin Olofsson-Zidek, Helena Ekholm, Bjoern Ferry oraz Carl Johan Bergman - po ich odejściu nie widać następców. Wydawało się że najbliższy tego miana jest Fredrik Lindstroem, ale mimo pojedynczych dobrych występów nie spełnia on pokładanych w nim nadziei. Teraz Pichler chce powrócić do sprawdzonych wzorców proponując szwedzkim biegaczom zmianę dyscypliny i naukę strzelania. W tym gronie znajduje się m. in. córka legendarnego biegacza narciarskiego Gunde Svana, Julia.

- Dzwoniłem do Gunde Svana i jego żony, chcę aby Julia wybrała biathlon. To nie żart. Musimy zaczekać z rekrutacją biegaczy do zakończenia Mistrzostw Świata w Falun. Sądzę, że nie wszyscy w Szwecji to zrozumieją, ale taki krok jest najlepszy w tej chwili dla szwedzkiego biathlonu – twierdzi Pichler.

W tym sezonie szwedzcy biathloniści spisują się bardzo słabo. Jeszcze na inaugurację u siebie w Oestersund w biegach indywidualnych Elizabeth Hoegberg była dziewiąta a Fredik Lindstroem piąty. Później wyniki podopiecznych Hagstroema nie zachwycały.

- Obecnie jesteśmy w naprawdę trudnej sytuacji, ale od nowego sezonu zaczynamy budować nowy zespół z myślą o przyszłości, zwłaszcza o igrzyskach w 2018 roku i Mistrzostwach Świata rok później w Oestersund. Musimy zrobić właściwy krok we właściwym kierunku i wierzę, że jesteśmy do tego przygotowani. Mamy młode talenty, ale one potrzebują czasu żeby się rozwinąć dlatego potrzebujemy w tej chwili kilku naprawdę dobrych biegaczy – kończy Pichler.

Powiązane osoby

 Szwecja | mężczyzna | Fredrik Lindstroem