Hofer chce do dziesiątki

Apetyt rośnie w miarę jedzenia – reprezentacja Włoch chce jeszcze mocniej rozpychać się w światowej czołówce. W rywalizacji kobiet wysoko stoją akcje Dorothey Wierer. Swoje ambicje ma też lider męskiej kadry Lukas Hofer.

Miniony sezon był najlepszy w karierze 25-letniego Włocha. Hofer wygrał pierwsze zawody Pucharu Świata w karierze – na spółkę z Simonem Schemppem był najszybszy w sprincie w Anterselvie. To było pierwsze zwycięstwo reprezentanta Włoch w imprezie tego cyklu od triumfu Rene Cattarinussiego 14 lat temu! Sukcesem zakończyły się też igrzyska olimpijskie w Soczi. Hofer razem z partnerami ze sztafety mieszanej zdobył na nich brązowy medal. Poprzedni olimpijski krążek reprezentacja Włoch przywiozła z Nagano w 1998 roku. Srebrny medal w biegu indywidualnym w Japonii zdobył Pieralberto Carrara.

- W zeszłym sezonie weszliśmy na wyższy poziom. Mieliśmy wiele powodów do radości, ale teraz musimy myśleć tylko o pracy, którą mamy do wykonania. Wyścig po wyścigu – mówi Hofer, któremu dobre wyniki z poprzedniej zimy zaostrzyły apetyt na więcej. - Mistrzostwa świata w Kontiolahti są najważniejsze, ale nie odpuszczę też Pucharu Świata. Mam w nim swój cel – chcę być w najlepszej dziesiątce na koniec sezonu – zapowiada Włoch.

Forma Hofera jest jednak sporą niewiadomą. Jego przygotowania do nowego sezonu zakłóciły kontuzje. - Miałem trochę problemów ze zdrowiem: zapalenie ścięgna Achillesa, skręconą kostkę, uraz barku... – wylicza zawodnik. - W sztafecie mieszanej wszystko poszło jednak dobrze, więc jestem pozytywnie nastawiony do kolejnych startów - kończy Hofer.

Powiązane osoby

 Włochy | mężczyzna | Lukas Hofer