Dunklee: Ludzie w USA myślą, że jeżdżę na rowerze i pływam

Susan Dunklee była bez wątpienia największą niespodzianką wczorajszych sprintów. Amerykańska biathlonistka z uśmiechem na twarzy opowiadała nam o swoim sukcesie, swoich planach na przyszłość oraz o popularności biathlonu w swoim kraju. 

Jak czujesz się w roli największej niespodzianki czwartkowych sprintów?

To niesamowite uczucie. Na konferencji prasowej siedziałam obok Tory Berger i Darii Domraczewej – moich dwóch wielkich idolek, które podziwiam od dawna.

W ogóle waszej reprezentacji ostatnio dobrze idzie. Tydzień temu po raz pierwszy na podium stanął Lowell Bailey.

Tak, mamy teraz dobry moment. Jesteśmy wszyscy bardzo zakręceni na punkcie występu Lowella. To jest piękna historia, że w końcu po dziesięciu latach starań udało mu się odnieść upragniony sukces. Mam nadzieję, że nasze sukcesy pomogą wychować nową generację amerykańskich biathlonistów.

Jaki jest Twój przepis na tak dobrą formę pod koniec obecnego sezonu? Już w Kontiolahti prezentowałaś zwyżkę dyspozycji plasując się dwukrotnie w czołowej dziesiątce.

Tak naprawdę to nie mam pojęcia. Starałam się osiągnąć szczyt formy na starty w Soczi. Na pewno udało mi się poprawić szybkość.Sporo trenowaliśmy. Efekty musiały w końcu przyjść. Ważne jest też to, że przez cały sezon nie straciłam choćby jednego treningu z powodu choroby, a wiem, że sporo koleżanek po igrzyskach narzekało na zdrowie. Poza tym sporo pracowaliśmy przez ostatnie kilka lat, zwłaszcza tego lata. Efekty musiały w końcu przyjść.

Amerykański biathlon jest coraz silniejszy. Czy w związku z tym staje się coraz popularniejszą dyscypliną?

Biathlonem interesuje się zaledwie garstka osób. Gdy rozmawiam z nowo poznanymi osobami i mówię im, że jestem biathlonistką to większość jest przekonana, że to połączenie biegu z pływaniem lub jazdą na rowerze. W tym roku mieliśmy igrzyska, które były bardzo obszernie relacjonowane w telewizji i mam nadzieję, że przełoży się to na wzrost popularności naszej dyscypliny. Już się przekłada, bo otrzymuję wiadomości od kibiców z Teksasu albo Virginii, czyli miejsc, w których nie ma śniegu i nie ma osób uprawiających narciarstwo.

Jaką widzisz dla siebie przyszłość w biathlonie?

Na pewno będę jeszcze startować przynajmniej przez rok, może dwa. Niewykluczone, że jeśli trenowanie będzie sprawiać mi radość, a wyniki będą się polepszać to będę chciała zaprezentować się w Pyeongchang. Mam nadzieję, że w każdym kolejnym sezonie będę wspinać się w górę klasyfikacji.

Powiązane osoby

 USA | kobieta | Susan Dunklee